Witaj!

Jestem Monika, trenerka bajkoterapii, sensoplastyki®, kreatywności. Uczę jak zdrowo wyrażać emocje by tworzyć bliskie relacje z dzieckiem. Jako coach daje wsparcie mamom w pokonywaniu przeszkód życiowych.

Używam bajek i opowiadań, aby wytłumaczyć w prosty, zrozumiały dla dziecka sposób, jak powstają emocje, po co są i jak się nimi zaopiekować aby nam służyły.

Fascynuje mnie w jaki sposób dzieci widzą świat. Wiem, że ich wizja rzeczywistości jest nieziemska, czasem urocza, inna niż pespektywa rodzica.  Dzieci pokazują nam świat, o którym my dorośli często zapominamy.

Głęboko wierzę, że rodzice są najważniejszymi nauczycielami emocji dla swoich dzieci. Dlatego w moich zajęciach rodzice pracują aktywnie razem z dziećmi nad: komunikacją emocji, uwalnianiem napięcia z ciała oraz  relaksacją.

Rodzice są też przystanią, przy której dziecko czuje się bezpieczne, dlatego rodzice na moich zajęciach są bardzo mile widziani.

Moje życie nie było jak z bajki, lecz bajki dawały mi ukojenie 

w trudnych chwilach.

Dawno, dawno temu w malutkiej wsi na Podlasiu, w drewnianym, uroczym domku, mieszkała najukochańsza babcia Marysia. Jej dom był pełen  ciepła i zapachu wiekowego drewna. Na poddaszu znajdował sie strych z kuframi, dawnymi ubraniami, trochę jak z innej epoki.  Na wsi, u babci, przeżywałam najwspanialsze przygody na świecie. Ciekawość świata popychała mnie do zabaw znikałam na całe dnie.  Biegałam boso po trawie, spałam w stodole na sianie, łapałam raki w rzece i cieszyłam się z życia w naturze. Mówili na mnie Śmieszka. Ciekawi Cię dlaczego?

Wychodziłam na podwórko i zaczepiałam ludzi uśmiechem. I ten beztroski uśmiech zarażał przechodniów sprawiając, że dzień stawał się nieco ładniejszy.  A wiesz jak działa uśmiech? Rozpuszcza trudne chwile, dodając im słodyczy i potrzebnego dystansu. Świat z uśmiechem smakuje lepiej.

Od babci, wracałam do rodzinnego domu w mieście, gdzie życie było ciężkie, a „dzieci i ryby głosu nie miały”.  W chwilach, gdy przychodziły trudne emocje, uciekałam myślami do bajkowego świata. Gdy z gramofonu leciało “dawno, dawno temu….”,  moje ciało puszczało napięcie i na twarzy pojawiał się uśmiech. Szybko nauczyłam się pisać bajki i tworzyć swój wymarzony świat znajdując w nim ukojenie.

Do bajek wróciłam gdy urodziłam dzieci. Uwielbiałam im czytać, opowiadać, a one relaksowały się i odprężały.  Za pomocą bajek  tłumaczyłam dzieciom emocje, relacje, otaczający świat. Obserwowałam dziecięcą logikę z zachwytem i tęsknotą za lekkością życia. Te urocze, proste, dziecięce postrzeganie świata budzi do tej pory radość w moim sercu.

Dzisiaj zapraszam Cię wraz z dzieckiem na bajkoterapię – zajęcia rozwijające umiejętności zrozumienia i wyrażania emocji.

Prywatnie

Jestem mamą dwóch niezwykłych dziewczynek, nie zawsze idealną, lecz wystarczająco dobrą.  Moje nastolatki  lubią ze mną piec pierniczki. Najbardziej bawią nas wycinane własnoręcznie piernikowe koty i konie.

Mieszkam w Gdyni. Przyjechałam tu na studia, a tak naprawdę zawołało mnie morze, plaże i pobliski las. Spacery w przyrodzie są jednym z moich sposobów na powrót do równowagi po przebodźcowanym, czy stresującym dniu.

Jestem osobą wysoko wrażliwą WWO. To oznacza, że czuję więcej i bardziej intensywnie. Dźwięki natury – szum strumyka, śpiew ptaków, wiatr kołyszący liście, czy szum fal są balsamem dla moich uszu. Najchętniej odpoczywam w pobliskim lesie.